Panel Logowania

Kategorie

Statystyki Serwisu

Wszystkich plików:7895
Wszystkich użytkowników2645

Kupon Dnia

Liverpool - Fiorentina 1 (1.85)
Sevilla - Rangers 1 (1.35)
Stuttgart - Unirea Urziceni 1 (1.60)
Stawka: 150 zł
Ew. wygrana: 599,40 zł
Bonus 100zł w Bwin

Reklama


   • Zakłady bukmacherskie
   • Sprawdź aktualne kursy i typuj na żywo

Publicystyka

Arsenal wreszcie przełamał kompleks Chelsea!

Arsenal wreszcie przełamał kompleks Chelsea!

Autor: eko56 | Czytań: 899
Data: Dnia: 2010.12.27

Niesłychane tempo gry zaserwowali kibicom zawodnicy Arsenalu i Chelsea na Emirates Stadium. Ostatecznie dzięki trafieniom Songa, Fabregasa oraz Walcotta Kanonierzy zasłużenie wygrali 3:1. The Blues już od sześciu meczów nie potrafią zwyciężyć w Premier League.

Przez znaczną część pierwszej połowy szlagier na Emirates Stadium rozczarowywał. Mimo, iż zawodnicy obu stron zasuwali na najwyższych obrotach, to żadna z drużyn nie umiała stworzyć choć cienia dogodnej szansy pod bramką rywala.

Dość powiedzieć, że pierwsza godna uwagi akcja miała miejsce w 41. minucie. Wtedy Samir Nasri spróbował technicznie zza pola karnego pokonać lobem Petra Cecha. Golkiper Chelsea naprężył jednak maksymalnie swoje ciało i zdołał przerzucić piłkę nad poprzeczką.

Arsenal coraz chętniej angażował się w akcje ofensywne. Nagrodę za swoją aktywność piłkarze Arsene Wengera odebrali w 44. minucie za sprawą gola Alexa Songa. Wówczas to Jack Wilshere podał futbolówkę w gąszcz nóg w polu karnym gości, piłka minęła obrońców The Blues i trafiła pod stopę kameruńskiego pomocnika. Ten uderzeniem w długi róg nie dał żadnych szans Cechowi.

O ile pierwsza połowa nie obfitowała w groźne sytuacje podbramkowe, tak w drugiej bramkarze londyńskich klubów mieli pełne ręce roboty. Piłkarze obu drużyn biegali za piłką jeszcze szybciej.

W 51. minucie fatalny błąd przy odbiorze popełnił Michael Essien. Ghańczyk wręcz zaprosił Theo Walcotta do pojedynku sam na sam z Cechem. Angielski skrzydłowy nie strzelał jednak, a wypatrzył znajdującego się w jeszcze lepszej sytuacji Cesca Fabregasa. Kapitanowi Kanonierów nie pozostało nic innego jak wpakować piłkę do pustej bramki.

Chelsea jeszcze nie ochłonęła, a dwie minuty później straciła kolejnego gola. Tym razem Florent Malouda dał sobie odebrać futbolówkę, szybką kontrę wyprowadził Fabregas, który świetnym prostopadłym podaniem wyprowadził Walcotta do kolejnej rywalizacji z bramkarzem Chelsea. Tym razem Walcott już nie odgrywał i mocnym uderzeniem podwyższył na 3:0.

Jednak to nie oznaczało końca emocji na Emirates Stadium. W 57. minucie goście złapali oddech dzięki trafieniu Branislava Ivanovica. Serb wykorzystał głową silne dośrodkowanie z rzutu wolnego Didiera Drogby. Przy tej okazji nie popisała się defensywa Arsenalu, która wyraźnie zagubiła się w kryciu w polu karnym.

Podopieczni Carlo Ancelottiego musieli postawić wszystko na jedną kartę i otworzyć się. Dlatego spotkanie zaczęło przypominać nieustanną wymianę ciosów. W 69. minucie szanse na dobicie Chelsea zmarnował Nasri, który przegrał pojedynek jeden na jeden z Cechem.

Później co rusz kotłowało się pod bramkami rywalizujących ekip, ale wynik nie uległ zmianie. Arsenal przerwał swoją fatalną passę w meczach przeciwko Chelsea i awansował na drugie miejsce w tabeli.

Arsenal - Chelsea 3:1 (1:0)

1:0 Song 44'

2:0 Fabregas 51'

3:0 Walcott 53'

3:1 Ivanovic 57'

Źródło: goal.pl

Komentarze:

Musisz sie zalogować

Reklama

Wyszukiwarka


TOP 10

Przewrotka Mięcielazobacz

Świetny rzut wolny!!zobacz

Młoda fanka Lechazobacz

Zinedine Zidane: Najlepszy gracz Wszechczasówzobacz

Naprawdę psychopatyczna maskotkazobacz

Marcin Mięciel nowym napastnikiem Legii Warszawazobacz

Samobój-arcydzieło w Norwegiizobacz

Sparing: Legia - Varteks 3:2zobacz

MECZE NA ŻYWO: Schalke - FC Twentezobacz

Ronaldo wciąż fenomenalnyzobacz

Partnerzy:

Reklama




© 2007-2011 eBramki.pl All Rights Reserved        Serwis należy do: Grey Mouse Limited       

ŒŚwietne zakłady bukmacherskie to nasze motto przewodnie! Liga Typerów pomoże Ci w realnej grze u buka! 1